a nagrodę otrzymuje…

Dodano 23 lutego 2015, w Bez kategorii, przez autor

Filmy doobejrzane w ostatniej chwili. Zabrakło czasu na Inherent Vice. I tak nietypowo nie mam nic do powiedzenia w temacie piosenki(!) i filmu animowanego (!!!). A co mam do powiedzenia widać poniżej ;)

Efekty specjalne: Ewolucja planety małp.
Najlepsza muzyka: Alexander Desplat za Grand Budapest Hotel
Najlepsza charakteryzacja i fryzury: Grand Budapest Hotel
Najlepsze kostiumy: Grand Budapest Hotel
Najlepsza scenografia: Grand Budapest Hotel (tak, wiem, trochę nuda)
Najlepszy montaż: Whiplash (chociaż nie rozumiem braku nominacji dla Birdmana, który zmontoany był kapitalnie)
Najlepsze zdjęcia: Birdman (w Idzie jednak przeszkadzało mi przesadne przeestetyzowanie)
Najlepszy film obcojęzyczny: Ida. Bo tak! Nagroda dla Lewiatana też będzie satysfakcjonująca, ale wiemy, że to będzie nagroda polityczna ;)
Najlepszy scenariusz adaptowany: Whiplash (pyszne, soczyste dialogi)
Najlepszy scenariusz oryginalny: Birdman (chociaż doceniłbym też Wolnego strzelca)
Najlepszy reżyser: Wes Anderson. Chociaż Linklater też powinien dostać nagrodę. Za wytrwałość ;)
Najlepsza aktorka drugoplanowa: szczerze mówiąc żadna z pań mnie nie powaliła, ale niech będzie Patricia Arquette
Najlepszy aktor drugoplanowy: J.K. Simmons – ABSOLUTNE MISTRZOSTWO ŚWIATA. Norton też znakomity, ale jednak mistrz może być tylko jeden.
Najlepsza aktorka: też taka sobie konkurencja, ale niech będzie Julianne Moore (z czystej sympatii i jako pocieszenie za rok 2003, kiedy mogła – i powinna była – wygrać dwa oscary)
Najlepszy aktor: mocna konkurencja w tym roku, ja bym nagrodził Steve’a Carella. Zabawne, że za tego Foxcatchera zabierałem się jak pies do jeża.

Najlepszy film jak zwykle drogą eliminacji ;)
Na dzień dobry odrzucam wszystkie filmy biograficzne. Każdy z nich rozczarował, bo to takie rztelnie napisane wypracowania, jakie w szkole pisało się pod konkretnego nauczyciela. Najciekawsze w nich są same postaci bohaterów, ale jako filmy niestety są po prostu przeciętne. Tak więc żegnamy Snajpera, Selmę, Grę tajemnic i Teorię wszystkiego.
A to co zostało klasyfikuję następująco:
4. Grand Budapest Hotel – wspaniała zabawa, uczta dla ócz i och ach, niestety trochę wydmuszka.
3. Boyhood - cudownie uchwycona ulotność chwil.
2. Whiplash - moc i siła! i aktorski majstersztyk Simmonsa.
1. Birdman - To niesamowite na ilu płaszczyznach ten film działa. Po prostu cudowność!

 

cierpliwością i pracą…

Dodano 21 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

to smutne i przykre, że najlepsze_uczelnia_w_kraju traktuje swoich pracowników gorzej niż Biedronka pracowników tymczasowych. Skoro prawo im na to pozwala, to ty doktoranciku zapierdalaj z zajęciami, odbębniaj dyżury (za darmo!), zmagaj się z biurokracją, próbuj ogarnąć USOSa (który jest zły dla studentów, ale jeszcze gorszy dla wykładowców), a oni łaskawie po całym semestrze zrobią ci umowę o dzieło i przeleją wynagrodzenie, które Sara Boruc określiłaby jako „bardzo mało pieniążków”. Tzn może i nie jest to zła stawka, ale wkurwiające jest to, że pensję dostajesz raz na pół roku (oczywiście z pominięciem składek emerytalnych), bo przecież to jasne, że doktorant nie mieszka, nie je, nie ma potrzeb. A potem jest zdziwienie, że zamiast dłubać w swoim projekcie, człowiek pracuje w innych miejscach, żeby mieć jakiś regularny przypływ gotówki.
Ehhh, dziś lekkie ulanie się frustracji, ale jak już te pieniądze przyjdą, to pewnie będzie radość i karnawał w Rio ;) Może nawet zostanę Shopping Queen Kielc?

 

Je suis Charlie :(

Dodano 8 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Religion, a mediaeval form of unreason, when combined with modern weaponry becomes a real threat to our freedoms. This religious totalitarianism has caused a deadly mutation in the heart of Islam and we see the tragic consequences in Paris today. I stand with Charlie Hebdo, as we all must, to defend the art of satire, which has always been a force for liberty and against tyranny, dishonesty and stupidity. ‘Respect for religion’ has become a code phrase meaning ‘fear of religion.’ Religions, like all other ideas, deserve criticism, satire, and, yes, our fearless disrespect.

Salman Rushdie

 

rzeź

Dodano 6 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Śniło mi się, że miałem zabić karpia. W końcu nie zabiłem, ale obudziłem się bardzo zmęczony długą dyskusją z samym sobą.

 

2014 filmowo

Dodano 2 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Rozczarowania
American Hustle – duży potencjał rozbity na drobne. Broni się tylko ścieżka dźwiękowa.
La grande bellezza – nie to że film jest zły, ale jednak nie tak dobry, jak sugerowałby hype w mediach. A jeszcze te bezczelne zrzynki z Felliniego…
Blue Jasmine – ponownie, film w sumie się broni, Blanchett arcywspaniała, ale dlaczego nikt nie powie głośno, że to po prostu remake Tramwaju zwanego pożądaniem?
Maleficent – mogło być wspaniale, ale wyszło słodko-pierdząco :(
Gone Girl – jak dla mnie broni się tylko Rosamunde. Poza tym ponad dwie godziny ziewania.
Interstellar – 15 minut dobrych zdjęć. I to wszystko jeżeli chodzi o pozytywy.

Zachwyty
Her – jak dla mnie najlepszy film z zeszłorocznej puli oskarowej.
Nebraska – po raz pierwszy podobał mi się (i to BARDZO) film nakręcony przez Payne’a.
Snowpiercer – wspaniała niespodzianka, która weszła do kina tylnymi drzwiami.
Lewiatan – kolejny raz Zwiagincew pokazuje, że jest mistrzem.
Nightcrawler – Trochę to wtórne (wystarczy wspomnieć Network i To Die For), ale jednocześnie hipnotyzujące.
Feher isten – węgierska niespodzianka o tym, jak najlepszy przyjaciel człowieka zrywa znajomość.

podkategoria zachwytów: ŻZ (żenujące zaległości)
Badlands
The Night of the Hunter
The Miracle Worker

 

  • RSS