cierpliwością i pracą…

Dodano 21 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

to smutne i przykre, że najlepsze_uczelnia_w_kraju traktuje swoich pracowników gorzej niż Biedronka pracowników tymczasowych. Skoro prawo im na to pozwala, to ty doktoranciku zapierdalaj z zajęciami, odbębniaj dyżury (za darmo!), zmagaj się z biurokracją, próbuj ogarnąć USOSa (który jest zły dla studentów, ale jeszcze gorszy dla wykładowców), a oni łaskawie po całym semestrze zrobią ci umowę o dzieło i przeleją wynagrodzenie, które Sara Boruc określiłaby jako „bardzo mało pieniążków”. Tzn może i nie jest to zła stawka, ale wkurwiające jest to, że pensję dostajesz raz na pół roku (oczywiście z pominięciem składek emerytalnych), bo przecież to jasne, że doktorant nie mieszka, nie je, nie ma potrzeb. A potem jest zdziwienie, że zamiast dłubać w swoim projekcie, człowiek pracuje w innych miejscach, żeby mieć jakiś regularny przypływ gotówki.
Ehhh, dziś lekkie ulanie się frustracji, ale jak już te pieniądze przyjdą, to pewnie będzie radość i karnawał w Rio ;) Może nawet zostanę Shopping Queen Kielc?

 

Je suis Charlie :(

Dodano 8 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Religion, a mediaeval form of unreason, when combined with modern weaponry becomes a real threat to our freedoms. This religious totalitarianism has caused a deadly mutation in the heart of Islam and we see the tragic consequences in Paris today. I stand with Charlie Hebdo, as we all must, to defend the art of satire, which has always been a force for liberty and against tyranny, dishonesty and stupidity. ‘Respect for religion’ has become a code phrase meaning ‘fear of religion.’ Religions, like all other ideas, deserve criticism, satire, and, yes, our fearless disrespect.

Salman Rushdie

 

rzeź

Dodano 6 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Śniło mi się, że miałem zabić karpia. W końcu nie zabiłem, ale obudziłem się bardzo zmęczony długą dyskusją z samym sobą.

 

2014 filmowo

Dodano 2 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Rozczarowania
American Hustle – duży potencjał rozbity na drobne. Broni się tylko ścieżka dźwiękowa.
La grande bellezza – nie to że film jest zły, ale jednak nie tak dobry, jak sugerowałby hype w mediach. A jeszcze te bezczelne zrzynki z Felliniego…
Blue Jasmine – ponownie, film w sumie się broni, Blanchett arcywspaniała, ale dlaczego nikt nie powie głośno, że to po prostu remake Tramwaju zwanego pożądaniem?
Maleficent – mogło być wspaniale, ale wyszło słodko-pierdząco :(
Gone Girl – jak dla mnie broni się tylko Rosamunde. Poza tym ponad dwie godziny ziewania.
Interstellar – 15 minut dobrych zdjęć. I to wszystko jeżeli chodzi o pozytywy.

Zachwyty
Her – jak dla mnie najlepszy film z zeszłorocznej puli oskarowej.
Nebraska – po raz pierwszy podobał mi się (i to BARDZO) film nakręcony przez Payne’a.
Snowpiercer – wspaniała niespodzianka, która weszła do kina tylnymi drzwiami.
Lewiatan – kolejny raz Zwiagincew pokazuje, że jest mistrzem.
Nightcrawler – Trochę to wtórne (wystarczy wspomnieć Network i To Die For), ale jednocześnie hipnotyzujące.
Feher isten – węgierska niespodzianka o tym, jak najlepszy przyjaciel człowieka zrywa znajomość.

podkategoria zachwytów: ŻZ (żenujące zaległości)
Badlands
The Night of the Hunter
The Miracle Worker

 

Previously on cristoforo.blog.pl

Dodano 2 stycznia 2015, w Bez kategorii, przez autor

Kubu.
37 lat.
Gej.
Mieszka w Warszawie, chociaż dla złośliwych ciekawsze może być to, że mieszka z mamą.
Z twarzy podobny zupełnie do nikogo (chociaż kiedyś wmawiano mu podobieństwo do Stevena Seagala).
Stan zdrowia: podły. Chodzący atlas chorób skóry i niekontrolowanej sarkoidozy.
Praca nie pozwala mu się wyspać (bo od rana), ani prowadzić barwnego życia towarzyskiego (bo do późna), za to daje mu bezsensowne okienka w środku dnia, takie sobie wynagrodzenie i dużo satysfakcji.
Robi doktorat, chociaż ostatnio ze względu na nadmiar pracy głównie nie robi doktoratu.
Od kilku miesięcy spotyka się z uroczym marudą, czym chyba wzbudzają zdziwienie wśród znajomych obu stron.
Lubi filmy (wszystkie) i seriale (z wyjątkiem medycznych i sądowych).
Kiedyś dużo czytał, teraz już tylko dużo wydaje na książki.
Lubi swoje wewnętrzne dziecko.
Chce pojechać wszędzie.

 

  • RSS